Rymowanki KWATYRZ ANKI
Adresatem MAJERANKI

Do składania tej laudacji ja śmiałości bym nie miała
(w wersji skromnej rymowanki) lecz mi Lusi przykazała,
"napisz Chrzestna coś od siebie (rzekła przez telefon z Wiednia)
odczytamy w Siwym Dymie, gdy biesiada będzie przednia".
Wiem to od Niej - jest okazja, jak co roku w karnawale
w restauracji Majerczyków i Pinczerów są górale.
Towarzystwo Miłośników od Kultury tej Ludowej
kolęduje, gwarzy sobie, nie brakuje strawy zdrowej.

Zaproszeni zacni goście, przyjaciółmi są folkloru
Prałat Józef, jest Ksiądz Paweł, Burmistrz Ewa co humoru
pełna zawsze. W duszach ich gra ta góralska nuta nasza.
"Majeranki" podziwiane, do Toronto je zaprasza,
kanadyjska to Polonia - przed nią błyszczą nasze dzieci,
rozsławiają ojcowiznę w różnych miejscach w całym świecie.
Polecieli za ocean, tam trafili do Meksyku.
Tutaj w kraju (na bieżąco) laury zbierali w wyniku
prezentacji na przeglądach, na parkietach brylowali
a po drodze w różnych studiach audycje nagrywali.
Talent KUBY oraz MARKA, ich nauki procentują
dają tak wysoki poziom, czym jurorów zaskakują.
Wielka praca z najmłodszymi od niedawna się zaczęła
KASIA - córka Majerczyków, obowiązek z Matki zdjęła.
Co pięć latek ogłaszane do zespołu są nabory,
tyle nowych zadań czeka, więc potrzebne są podpory.

Tu historia jest najnowsza, tyle pięknych dni za Wami,
wróćmy w myślach tam raz jeszcze, podzielmy się wspomnieniami.
Tak więc w zeszłym roku właśnie, w kalendarzu zapisane,
"Majeranki" w świat pognało, odwiedzały miejsca znane.
Wyleciały do Kanady, ślad odbity stóp swych mają
na Brytyjskich Wyspach, w Austrii. W Watykanie hołd składają
Papieżowi co GÓRALEM - PIERWSZYM wśród górali w świecie.
Modlitewne szlaki znają w całej Polsce i powiecie.
Pokłoniły się Maryi z Gwadelupy, hen w Meksyku
otoczoną postać piękną w jaśniejący pęk promyków.
Pieśnią sławią Matkę Bożą, do Jezusa prośby wznoszą,
powierzają sprawy małe, o te wielkie Boga proszą.

Nikt rok temu nie przypuszczał (jakby wrażeń było mało)
że wylecą też członkowie SMKL grupą zgraną.
ZIEMIA ŚWIĘTA była celem pielgrzymkowej eskapady,
a przewodził im duchowo, wspierał, dawał dobre rady -
proboszcz PAWEŁ (ksiądz z Chabówki), co ostoją cierpliwości,
gdy górale "łacinnicy" mieli powód do radości.
Gdy wieczorem "balowali" i "kawały" się sypały
On wysłuchał, się uśmiechnął, rozmodlony za nas cały.
Chcieli Jemu więc wyrazić jak jest bliski im od laty,
ma On w sobie same plusy, cechy ma "dobrego taty".

Ale wróćmy do "realu" obejrzawszy filmy, fotki
ludzie będą Wam zazdrościć tych sukcesów i …. Dorotki.
Bo to ONA jest motorem, dobrze musi głową kręcić,
motywować męża Piotrka, a i innych tak zachęcić
aby dali z siebie wszystko, czas, koneksje i wysiłek.
Ta Dorota pisze wierszem, muzykę gra bez pomyłek
Jej podpora Piotr Majerczyk - góral rodem z Poronina,
gdy ze skrzypiec dźwięk wydaje, ciała muza ta wygina.
Piotr Majerczyk z reklam znany, zaklnie głośno czy pod wąsem
lecz dla wielu widzieć Jego grę na skrzypcach bywa wstrząsem.
Bez DOROTY i jej PIETRKA, nie dalibyśmy se rady,
Ona super na koncertach, gdy przywdziewa strój paradny.
Jest uparta i z pomysłem ciąga zespół swój po świecie,
a dowody tych wypadów w Internecie odnajdziecie.
Fotografii tam bez liku, na niej dzieci i dorośli
miłujący góralszczyznę, bo w klimacie tym wyrośli.
Góry, folklor, mowę przodków nam pomaga pielęgnować
ta Dorotka od Pinczerów. Nie wstyd dzieciom występować,
wyćwiczone mają kroki, słowa pieśni jak przed wieki
na koncertach goście mają "gęsią skórkę" i "wypieki".


Płytę czwartą już nagrali, "zapach leci majeranku"
gdy usłyszysz to nagranie wstaniesz rześki o poranku!
Dedykację na tym krążku złożyć chcieli krajanowi -
Kardynałem jest w Krakowie, chwała Księdzu Dziwiszowi,
który wspiera to, co dobre jest w góralskim tym narodzie
a pilnuje, by Polacy byli z całym światem w zgodzie.
Temu służy także praca ta u podstaw w gronie dzieci
co się uczą jak być dobrym i szanować ludzi w świecie.
Nasze małe "Majeranki" na świat cały promieniały,
"wiara - mówią - czyni cuda", w sposób czasem niebywały.
My wierzymy w powodzenie MISJI KLANU MAJERCZYKÓW,
że przed nami jeszcze wrażeń a i wzruszeń jest bez liku.

Ta laudacja jest dla wszystkich, którym w duszy gra muzyka,
ja w Toruniu ciałem teraz lecz góralskie serce "pika",
urodzona w Rabce - Zdroju, wyjechałam zeń przed laty,
jestem członkiem SMKL, córką też - Kwatyry Taty.
Ta laudacja jest ode mnie DLA WAS, którzy to słuchacie -
WY RODZICE. Ja podziwiam, ileż w sobie siły macie
chcieć na próby wozić dzieci, odpowiednio motywować,
by kulturę regionalną mogły światu podarować.

Maria Marta Urlińska (z domu Kwatyra)
sympatyk "Majeranków" i członek SMKL
Toruń - Rabka-Zdrój , styczeń 2012 rok