Majeranki w USA


Przez cztery lata swojej artystycznej i jakże energicznej działalności Majeranki odwiedziły Słowację, Węgry, Austrie, Niemcy, Danię, Włochy. Naszedł więc czas, aby wznieść się poza Europę i odwiedzić np. Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. W Chicago o tej porze roku, za zimno więc Miami w pełnym słońcu wydawało się odpowiednie. Prawie dziesięć dni, bo od 23 lutego do 5 marca 2009 trwała wizyta Majeranków w USA. Dwudziestoosobowa grupa pod okiem Doroty Majerczyk i Jakuba Rusieckiego wyruszyła na podbój Florydy.
Dziecięcy Zespół ,,Majeranki" działający przy Stowarzyszeniu Miłośników Kultury Ludowej w Rabce Zdroju, dzięki zaproszeniu i gościnności wspaniałego człowieka, Proboszcza Polskiej Misji ,,Our Lady of Czestochowa" Ks. Klemensa Dąbrowskiego oraz rabczańskiej polonii reprezentowanej przez dwie aktywne działaczki Danutę Walach i Elżbietę Swain.
Pierwszym punktem naszego pobytu na Florydzie było zwiedzanie Miami, uroczego miasta nad oceanem atlantyckim, którego centrum i piękne rozległe plaże ( z siedzibą słynnych policjantów z Miami), dom światowej sławy dyktatora mody Versacego, do tej pory mogliśmy podziwiać w telewizji. Potem przyszła kolej na Fort Louterdale, Pompano Beach, ale najbardziej upragnionym miejscem odwiedzin przez dzieci było Orlando, a w nim królestwo Walta Disneya ,,Magic Kingdom". Jeden dzień pobytu, w tej baśniowej krainie to zdecydowanie za mało, aby ogarnąć wszystko co ma do zaoferowania. Majeranki odwiedziły dom Mickey Mouse, a nawet załapały się na prywatną wizytę u sympatycznej myszki. Po powrocie z Orlando i ochłonięciu z nadmiaru wrażeń, Majeranki skoncentrowały się na swoich koncertach. Pierwszy z nich odbył się w polskim klubie ,,Polonez", drugi w polskim kościele pw. Matki Boskiej Częstochowskiej Królowej Polski. Repertuar, który zaprezentowały dzieci składał się z dwóch części; pierwszej opartej na folklorze podhala, drugiej - papieskiej , (poświęconej Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, z okazji zbliżającej się rocznicy Jego odejścia). Trudno opisać słowami atmosferę, jaka panowała podczas prezentacji naszego programu. Majeranki stały się pomostem łączącym polskich emigrantów (niejednokrotnie zamieszkujących w USA kilkadziesiąt lat), z Polską, z Ojczyzną, z Podhalem. Polało się wiele łez, na przemian w podziwem i sympatią dla polskich, małych górali. Wspólne odśpiewanie Barki i Czarnej Madonny zwieńczało obydwa koncerty. Pamiątką, którą zostawiły "Majeranki" w polskim kościele był wspólnie śpiewany utwór pt: ,,Za dar Ojca Świętego dziękujemy Ci Boże" napisany podczas pobytu w Pompano Beach, przez Dorotę Majerczyk. Każdy dzień pobytu Majeranków był dokładnie zaplanowany. Był czas na odpoczynek i rozrywkę ale i zadumę na wieczornych nabożeństwach. Dzieci ponadto zapoznały się z charakterystycznymi cechami przyrodniczymi dla stanu Floryda, odwiedziły na mokradłach odwiecznych mieszkańców tej ziemi - czyli aligatory, zamieszkujące w swoim naturalnym środowisku. Udało nam się również porozmawiać telefonicznie z Ks Bs Józefem Wesołowskim, który przebywa od trzydziestu lat na Dominikanie. Padło wiele ciepłych słów i serdeczności .Za naszym pośrednictwem przesyła dla wszystkich mieszkańców Rabki i Podhala serdeczne pozdrowienia !!! Majeranki serdecznie dziękują wszystkim tym, którzy przyczynili się do organizacji tego niesamowitego, pełnego wrażeń pobytu w USA. Szczególnie dziękujemy Cioci Danusi i Cioci Eli oraz rabczańskiej Polonii, Ks. Klemensowi Dąbrowskiemu, Panu Konsulowi Ambasady Amerykańskiej w Krakowie za to, że wszystkie dzieci otrzymały wizy, naszym sponsorom bez których to co niemożliwe staje się realne, Pani Burmistrz Ewie Przybyło, Panu Staroście Nowotarskiemu Krzysztofowi Faberowi, Komisji ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przy UM w Rabce Zdroju, Panu Mirkowi Kojsowi ,,Kabanos", Państwu Stefanii i Stanisławowi Wojdyła, Iwonie i Mariuszowi Łach ,,Blachprofil2", Janowi i Piotrowi Wójciakom ,,Transmarino " ,,Petra trans", właścicielom restauracji SIWY DYM oraz Wojciechowi Jaroszowi. Szczególne podziękowania składamy także Ks Proboszczowi Józefowi Kapcia oraz Ks. Proboszczowi Janowi Fiedurkowi z Waszyngtonu za życzliwość i wsparcie, a także wszystkim ludziom dobrej woli Bóg zapłąć !